|
| powrót |
Machina
"To nie był film"

Grupa Myslovitz. Grupa powstała w 1991 roku przy MDK w Mysłowicach. Pierwsze demo nagrali jako zespół The Freshmen. Podpisali kontrakt z firmą MJM Music Polska, a zaraz potem wygrali XX Mokotowską Jesień Muzyczną.
Ich pierwsza płyta zatytułowana Myslovitz została przyjęta bardzo gorąco przez publiczność i krytykę, która wręcz prześcigiwała się w porównywaniu zespołu do takich gigantów jak The Beatles i Oasis. W 1996 roku grupa wydała drugi album zatytułowany "Sun Machine", na którym znalazł się między innymi taki przebój jak "Peggy Brown". Najbardziej dojrzałą muzycznie jest płyta "Z rozmyślań przy śniadaniu", z której pochodzi właśnie ta piosenka - "To nie był film".
Historia utworu. Wypowiedź Przemka Myszora: "Piosenka powstała na początku 1997 roku pod wpływem fali morderstw, których ofiarami lub sprawcami stawali się młodzi ludzie. Bezpośrednią inspiracją stała się jednak historia dwóch chłopców, którzy założyli się o to, kto pierwszy zamorduje człowieka. Początkowo chcieliśmy wykorzystać oryginalny artykuł prasowy, ale w końcu napisaliśmy w odpowiedzi własny tekst. W budowaniu historii wykorzystaliśmy także wspomnienia amerykańskiego pisarza Jonathana Carolla. Tekst jest chaotycznym zapisem wspomnień młodego chłopaka, który dopiero po fakcie zaczyna zdawać sobie sprawę z okropności tego, co zrobił. Padają tu tytuły brutalnych i pełnych przemocy tzw. kultowych filmów: "Urodzeni mordercy", "Siedem", "Hellraiser", "Koszmar z ulicy Wiązów", czyli popularny Freddy. Uważamy, że to właśnie kino i telewizja oraz przede wszystkim wideo odgrywa kluczową rolę w obniżaniu się progu wrażliwości młodych ludzi. Horrory, filmy akcji, karate, stanowią zdecydowaną większość na półkach wypożyczalni wideo. W tych filmach trup się ściele gęsto, krew leje się hektolitrami, a sceny śmierci i cierpienia coraz rzadziej mają jakiekolwiek uzasadnienie. Dla twórców wydają się celem samym w sobie, a jednocześnie stają się coraz bardziej krwawe i wyrafinowane lub też - jak kto woli - efektowne. Młodzi ludzie więc w ten prosty sposób "uczą" się również zbrodni. Filmowa fikcja nieustannie miesza się z rzeczywistością. Choć nierzadko nieprawdopodobna, czy wręcz przecząca prawom fizyki, bywa dla młodych ludzi nie do odróżnienia. O takim właśnie pomieszaniu pojęć opowiada ta piosenka. Jej tekst jest bardzo krwawy i drastyczny. Jest to efekt zamierzony.
Chcemy, aby przerażała, zmuszając do refleksji, a nie służyła tańcom, zabawie i rozrywce. Chcielibyśmy, aby ludzie zaczęli dostrzegać różnicę pomiędzy filmem, a rzeczywistością, by schematów filmowych nie stosowali w życiu. Bo w życiu, jeśli robimy coś złego, to dzieje się to naprawdę. Życie to nie jest film".
"To nie był film".
Powiedział może byśmy tak kiedyś, może dzisiaj powiedział
Tak zróbmy to tak by nikt nie widział
Może w parku, pod lasem, na torach, przy garażach
Tam gdzie zawsze jest ciemno i gdzie prawie nikt nie chodzi
Nie będziemy wybierać, powiedział ten kto pierwszy
Niczym ostrze losu, pierwszy, który się trafi
Tylko pamiętaj bez hałasu, bez zbędnych emocji
Poczuj w sobie siłę i rób tak, żeby zabić
Urodzeni mordercy, California, Siedem,
Harry Angel, Pulp Fiction, Hellraiser i Freddy
Codziennie filmy były dla nas jak Biblia
Te same sceny nawet w snach je widzę
Widzę w snach wciąż to samo
Ciągle boję się zasnąć
Tamten leży we krwi, a mnie robi się słabo
Powiedział patrz jak pięknie prawie tak jak w filmach
Zapamiętaj to pamiętam, prawie tak jak w filmach
To nie był film, to nie był film
Pamiętam mówił ach, chciałbym sobie postrzelać
Wiesz do dziewczyn na ulicy
W biały dzień, teraz
Nie do zwykłych dziewczyn, ale do tych najpiękniejszych
Chciałbym patrzeć im w oczy jak marnieją i więdną
Mówił ciekawe jak to jest tak naprawdę zabić
W rękach trzymać przeznaczenie, jego panem być
Wiesz chciałbym może byśmy tak kiedyś na ulicy
W jakimś ciemnym miejscu tak by nikt nie widział
Pamiętam mówił zapamiętaj, nie potrafię zapomnieć
Wyrazu oczu strachu potem krwi na dłoniach
Krew była wszędzie wokół pamiętam to dobrze
Płynęła niczym rzeka z potrzaskanej głowy
Krew pulsowała w skroniach, rozsadzała czaszkę
Ręce drżały nie wiem z podniecenia, czy ze strachu
Pamiętam on się śmiał, mówił coś o filmach
Zapamiętaj to, pamiętam, prawie tak jak w filmach.
Zabić - pozbawić kogoś życia, zadać komuś śmierć; uśmiercić, zamordować. Zabić kogoś skrytobójczo, bez litości, bez miłosierdzia, w uniesieniu, z zimną krwią. Zabić kogoś uderzeniem w głowę, ciosem siekiery, strzałem z rewolweru.
"Urodzeni mordercy" ("Natural Born Killers") - film sensacyjny, USA 1994, reż. Oliver Stone, wyk. Woody Harleson, Juliette Levis. Drastyczna satyra na amerykański system oparty na potędze mediów, których obecność determinuje często ludzkie działanie. Jest to opowieść o zwariowanej parze kochanków, którzy w czasie swojego "miodowego miesiąca" mordują ponad 50 osób.
"Hellraiser" - horror, który był reżyserskim debiutem Clive'a Barkera znanego do chwili realizacji pierwszego filmu bardziej z pisania książek o podobnej stylistyce. Po sukcesie pierwszej części nakręcono później trzy filmy kontynuujące serię: "Hellbound", "Hellraiser II" i "Hellraiser Bloodline". Każdy z tych filmów ma swoją porcję drastycznych scen, w których ofiary zostają poćwiartowane, rozerwane na strzępy albo "jedynie" na różne sposoby okaleczone.
"Pulp Fiction" - film sensacyjny, USA 1994, reż. Quentin Tarantino, wyk. John Travolta, Samuel L. Jackson, Uma Thurman, Harvey Kietel, Tim Roth. Film składa się z trzech przeplatających się ze sobą kryminalnych historyjek pełnych brutalnych i obscenicznych scen, podobnie jak to miało miejsce w debiucie reżyserskim Tarantino, w kultowym już "killerze" zatytułowanym "Wściekłe Psy".
"Siedem" ("Seven") - thriller, USA 1995, reż. David Fincher, wyk. Brad Pitt, Morgan Freeman, Gwyneth Paltrow, Richard Roundtree. Seryjny zabójca dokonuje wyjątkowo przerażających morderstw. Każdą z ofiar utożsamia z jednym z siedmiu grzechów głównych.
Kilka innych pozycji z serii tzw. mocnego kina akcji:
- "Pamięć absolutna" ("Total Recall") - film, który w ciągu godziny oferował spragnionym krwi widzom 110 aktów przemocy, 35 morderstw, w tym 18 dokonanych w przypływie złego humoru przez Arnolda Schwarzenegera.
- "Zimna stal" ("Cold Steel") - w filmie w ciągu godziny pokazano 147 aktów przemocy.
- "Szklana pułapka 2" ("Die Hard 2") - tu jest ich jeszcze więcej, bo aż 200.
Najokrutniejszym filmem wszech czasów, jak go reklamują jego producenci, jest najprawdopodobniej film "Niech umierają powoli" ("Make Them Die Slowly") z 1983 roku, który został zakazany w 31 krajach.
Rafał Bryndal
| powrót | |