Ostatnia modyfikacja tej strony: 16 września 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 Gazeta Wyborcza
 "Hinduski suplement"
 (19 marca 2002)

  Od kilku tygodni grupa Myslovitz nagrywa w Radiu Katowice swoją piątą płytę. Gdy odwiedziliśmy ich w studiu, okazało się jednak, że powstają tu co najmniej dwa albumy.

  Nowa płyta Myslovitz będzie nosić tytuł "Korova Milky Bar" (zaczerpnięty z filmu Stanleya Kubricka "Mechaniczna Pomarańcza") i znajdzie się na niej 13 piosenek. Muzycy skończyli nagrywać je przed tygodniem. Teraz w swoim studiu miksuje je Tomasz Bonarowski - realizator dwóch poprzednich płyt zespołu.

  "Od naszej ostatniej płyty minęły trzy lata. Przez ten czas słuchaliśmy różnej muzyki, poznaliśmy nowych ludzi. Dzięki temu gramy trochę inaczej, ale to dalej muzyka w stylu Myslovitz" - zapewnia wokalista Artur Rojek.

  W połowie lat 90. Myslovitz zasłynęli jako najbardziej gitarowy polski zespół - nikt inny nie grał u nas na trzy gitary, bas i perkusję. Tym razem wykorzystują też dużo nowego instrumentarium. "Całość będzie brzmiała trochę inaczej" - mówi Rojek. "Dość powiedzieć, że Przemek Myszor, który jest najlepszym wśród nas gitarzystą, gra tu na gitarze tylko w trzech kawałkach. W pozostałych gra na klawiszach" - dodaje wokalista.

  Od kilku dni muzycy pochłonięci są już jednak nowym projektem. Gdy po nagraniu wszystkich piosenek na płytę okazało się, że termin wynajęcia studia jeszcze się nie skończył, postanowili nagrać, ile się da. Realizatorem materiału nazwanego roboczo "Live" jest Wojtek Wołyniak z mysłowickiej grupy Delons.

  "Nagrywamy w Katowicach, bo mamy stąd blisko do domu" - tłumaczy Przemek Myszor. "Możemy siedzieć tu cały czas i nie patrząc na zegarek, nagrywać, ile chcemy. Teraz głównie improwizujemy i gramy to, co przyjdzie nam do głowy w studiu. Mamy na to jeszcze tydzień. Potem tym materiałem zajmie się Tomek Bonarowski" - dodaje.

  Myslovitz nagrali już ponad trzy godziny muzyki - nic dziwnego, skoro jedna piosenka trwa tu nawet 40 minut. Łagodne sprzężenia, gitarowe pejzaże, pogłosy. Nastroju dopełniają wygaszone w studiu światła i łagodne dźwięki fortepianu. Klimat hinduski przechodzi nagle w neocountry, a łagodna ballada w dynamiczny riff. Słychać, że muzycy grają już razem wiele lat - gdy ktoś wpadnie nagle na nowy muzyczny pomysł, reszta podąża za nim bez wahania (wszystkie piosenki nagrywane są na żywo).

  Nie wiadomo jeszcze, w jakiej formie ukaże się nagrywana właśnie nowa muzyka Myslovitz. Może będzie to suplement do płyty studyjnej, może pełnoprawny album, a może wyjdzie z tego tylko maksisingiel. Przekonamy się o tym w maju, gdy na rynku pojawi się "Korova Milky Bar". Pierwszego singla będziemy mogli posłuchać już w kwietniu.

Marcin Babko

Opracowanie: Ala Ciura.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT