Ostatnia modyfikacja tej strony: 7 grudnia 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 XL
 "Zmysłowic Myslovitz"
 (grudzień 1995)

  Spowity dymem z kominów i oprószony czarnym, węglowym pyłem Śląsk do niedawna jeszcze kojarzył mi się z metalowo-industrialnymi brzmieniami. Był miejscem, skąd nie spodziewałam się usłyszeć żadnych delikatnych dźwięków. Niedawny debiut pochodzącej z robotniczego śląskiego miasta grupy Myslovitz jest żywym dowodem na to, że na temat sztuki nie wolno ukuwać żadnych teorii ani uogólnień.

  Napisałam coś o delikatnych dźwiękach? Nie myślcie, że z płyty Myslovitz sączą się same kojące i spokojne brzmienia - wokalne beatelsowskie harmonie i angielskie, melodyjne gitary ("Krótka piosenka o miłości") mieszają się tu z drapieżnymi eksplozjami kakofonii ("Moving Revolution"), słychać monotonne do upojenia partie gitar i sekcji rytmicznej a'la Velvet Underground ("Kobieta" i jeden z atutów płyty - "Good Day My Angel"). Płyta spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem prasy, która wręcz prześciguje się w porównaniach Myslovitz z Beatlesami i królującymi obecnie na Wyspach Brytyjskich i w Europie Oasis. Jeśli chodzi o ten ostatni zespół, rzeczywiście można się dopatrywać analogii. W tym samym czasie bracia Wojciech i Jacek Kuderscy oraz Liam i Noel Gallagher postanowili wyjść z piwnicy i założyć zespoły: Kuderscy - Myslovitz, a Gallagher - Oasis. Interesowała ich ta sama muzyka, tak samo myśleli o jej tworzeniu. Z tą różnicą, że jedni startowali w Wielkiej Brytanii, a drudzy na robotniczym Śląsku.

  Ian Harris, producent debiutanckiej płyty Myslovitz, który wcześniej współpracował m.in. z Joy Division, New Order i U.K. Subs, zastrzegł na wstępie, że "nie będą brzmieć jak to całe manchesterskie g... - będą brzmieć jak Myslovitz".

  Pierwsze demo nagrali jako The Freshmen. Choć nie bardzo wierzyli w swoje umiejętności kompozytorskie, postanowili wysłać kasetę na przegląd zespołów Garaż '94. Wynikiem tego debiutu było zdobycie drugiej nagrody i zarejestrowanie trzech nagrań dla Radia Łódź.

  Również w Łodzi zespół zagrał swój pierwszy duży koncert przed ponad 2,5-tysięczną widownią. Ich piosenki zaczęły pojawiać się na lokalnych listach przebojów, co jak się później okazało, zwróciło uwagę wytwórni fonograficznych. Jednak do podpisania kontraktu z wytwórnią MJM Music Polska doszło po występie zespołu na XX Mokotowskiej Jesieni Muzycznej w grudniu 1994, gdzie zajęli pierwsze miejsce.

  Od tego czasu minął rok - mają już na swoim koncie debiutancką płytę, wiele koncertów w całej Polsce i coraz szersze grono wiernych słuchaczy. Liverpool ma swoją słynną czwórkę, Mysłowice mają Myslovitz, a my dużo dobrej muzyki.

Marta Szelichowska-Kiziniewicz

Opracowanie: Ala Ciura.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT