Ostatnia modyfikacja tej strony: 2 września 2003    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 Luz
 "Myslovitz i Rotary"
 (wrzesień 1996)

  Grają podobną, inspirowaną brytyjskim brzmieniem lat 90. muzykę, czy podobnie patrzą na świat i karierę?

  (Odpowiedzi zespołu Rotary zostały, z wiadomych względów, okrutnie pominięte)


  Ulubione zajęcia podczs promocji płyty?

  - Artur Rojek: Koncerty, wywiady, choć nie wszystkie i nie ze wszystkimi. Lubię wywiady mówiące o naszej płycie, a nie o poza muzycznych sprawach.

  - Jacek Kuderski: Ja zdecydowanie koncerty, ale pod warunkiem, że koncert jest dobrze nagłośniony i ludzie przychodzą specjalnie na nas.

  Czego podczas promocji najbardziej nie lubicie?

  - Artur: Nie lubię rozmawiać z pismami kobiecymi. Nie chciałbym oczywiście generalizować, ale czesto w takich wywiadach wyciągane są szczątkowe informacje nie oddające klimatu całej rozmowy. Jeśli takie pisma piszą także o muzyce - to nie, te wywiady mnie cieszą.

  - Jacek: Nie lubię kiedy stwarza się nieprawdziwy wizerunek zespołu w celach promocyjnych. Podczas tras koncertowych nie lubię kilkusetkilometrowych przejazdów z miasta do miasta.

  Przełomowy moment w karierze?

  - Artur: Zespół istnieje od 1992 roku. Zdecydowanie najważniejsze było wygranie Mokotowskiej Jesieni Muzycznej i podpisanie kontraktu płytowego.

  - Jacek: Podobnie dla mnie. Wcześniej to była zabawa i nie spodziewaliśmy się, że życie potoczy sie tak szybko.

  Krok w karierze, którego żałujecie najbardziej?

  - Artur: Nie powinienem chyba mówić o takich rzeczach. To coś powinno zostać we mnie i powinienem wyciągnąć z tego jak najlepsze wnioski.

  - Jacek: Nie żałuję chyba niczego. Wszystko potoczyło się dobrym torem.

  Najlepszy utwór, jaki udało się wam zaśpiewać?

  - Artur: "Good Day My Angel". Ten utwór ma w sobie niesamowitą dawkę emocji. Poddaję się całkowicie jego nastrojowi.

  - Jacek: A ponieważ ja jestem drugim wokalistą, dla mnie wszystkie utwory są dobre jeśli dobrze zaśpiewam drugi wokal i jesli to się dobrze zleje z wokalem Artura.

  Najgorszy...?

  - Artur: Najgorszy chyba nie został jeszcze nagrany.

  - Jacek: Zgadzam się z Arturem.

  Ulubiony utwór innego wykonawcy?

  - Artur: "Respect" - Funny Hippos.

  - Jacek: Ja nie słucham właściwie nowych utworów, moze jakiś utwór Oasis albo Ride.

  Muzyka, która was irytuje?

  - Artur: Nie irytuje mnie żadna muzyka. Każda ma rację bytu i każda jest skierowana do odpowiedniej grupy ludzi. Staram się być wyrozumiały dla wszystkiego.

  - Jacek: Irytuje mnie ostra muzyka heavymetalowa, trashmetalowa.

  Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu?

  - Artur: Lubię spędzać czas z moja dziewczyną, w każdej formie.

  - Jacek: Ja lubię spędzić parę chwil na piwie... Oczywiście w ograniczonych ilościach.

  Najbardziej nudne zajęcie?

  - Artur: Wstyd mi się do tego przyznać, ale najbardziej nudne były moje studia - AWF.

  - Jacek: Wszystko co robię poza graniem.

  Miejsce na świecie, które chcielibyście odwiedzić?

  - Artur: Chciałbym kiedyś odwiedzić Paryż i Nowy Jork.

  - Jacek: Wielka Brytania - Manchester, Leeds, Brighton, Londyn - miasta, w których tworzą moje ulubione brytyjskie grupy.

  Gdzie was w ogóle nie ciągnie?

  - Artur: Chyba nie ma takiego miejsca.

  - Jacek: Nie chciałbym na razie pojechać do Rumunii.

  Wykonawca, z którym chciałbyś kiedyś zagrać wspólny koncert?

  - Artur: Chciałbym kiedyś zagrać razem z Jeffem Buckleyem.

  - Jacek: Znów będę mało oryginalny - z Oasis.

Tomek Żąda

Opracowanie: Joanka.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT