|
| powrót |
Luz
"Myslovitz i Rotary"
(wrzesień 1996)

Grają podobną, inspirowaną brytyjskim brzmieniem lat 90. muzykę, czy podobnie patrzą na świat i karierę?
(Odpowiedzi zespołu Rotary zostały, z wiadomych względów, okrutnie pominięte)
Ulubione zajęcia podczs promocji płyty?
- Artur Rojek: Koncerty, wywiady, choć nie wszystkie i nie ze wszystkimi. Lubię wywiady mówiące o naszej płycie, a nie o poza muzycznych sprawach.
- Jacek Kuderski: Ja zdecydowanie koncerty, ale pod warunkiem, że koncert jest dobrze nagłośniony i ludzie przychodzą specjalnie na nas.
Czego podczas promocji najbardziej nie lubicie?
- Artur: Nie lubię rozmawiać z pismami kobiecymi. Nie chciałbym oczywiście generalizować, ale czesto w takich wywiadach wyciągane są szczątkowe informacje nie oddające klimatu całej rozmowy. Jeśli takie pisma piszą także o muzyce - to nie, te wywiady mnie cieszą.
- Jacek: Nie lubię kiedy stwarza się nieprawdziwy wizerunek zespołu w celach promocyjnych. Podczas tras koncertowych nie lubię kilkusetkilometrowych przejazdów z miasta do miasta.
Przełomowy moment w karierze?
- Artur: Zespół istnieje od 1992 roku. Zdecydowanie najważniejsze było wygranie Mokotowskiej Jesieni Muzycznej i podpisanie kontraktu płytowego.
- Jacek: Podobnie dla mnie. Wcześniej to była zabawa i nie spodziewaliśmy się, że życie potoczy sie tak szybko.
Krok w karierze, którego żałujecie najbardziej?
- Artur: Nie powinienem chyba mówić o takich rzeczach. To coś powinno zostać we mnie i powinienem wyciągnąć z tego jak najlepsze wnioski.
- Jacek: Nie żałuję chyba niczego. Wszystko potoczyło się dobrym torem.
Najlepszy utwór, jaki udało się wam zaśpiewać?
- Artur: "Good Day My Angel". Ten utwór ma w sobie niesamowitą dawkę emocji. Poddaję się całkowicie jego nastrojowi.
- Jacek: A ponieważ ja jestem drugim wokalistą, dla mnie wszystkie utwory są dobre jeśli dobrze zaśpiewam drugi wokal i jesli to się dobrze zleje z wokalem Artura.
Najgorszy...?
- Artur: Najgorszy chyba nie został jeszcze nagrany.
- Jacek: Zgadzam się z Arturem.
Ulubiony utwór innego wykonawcy?
- Artur: "Respect" - Funny Hippos.
- Jacek: Ja nie słucham właściwie nowych utworów, moze jakiś utwór Oasis albo Ride.
Muzyka, która was irytuje?
- Artur: Nie irytuje mnie żadna muzyka. Każda ma rację bytu i każda jest skierowana do odpowiedniej grupy ludzi. Staram się być wyrozumiały dla wszystkiego.
- Jacek: Irytuje mnie ostra muzyka heavymetalowa, trashmetalowa.
Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu?
- Artur: Lubię spędzać czas z moja dziewczyną, w każdej formie.
- Jacek: Ja lubię spędzić parę chwil na piwie... Oczywiście w ograniczonych ilościach.
Najbardziej nudne zajęcie?
- Artur: Wstyd mi się do tego przyznać, ale najbardziej nudne były moje studia - AWF.
- Jacek: Wszystko co robię poza graniem.
Miejsce na świecie, które chcielibyście odwiedzić?
- Artur: Chciałbym kiedyś odwiedzić Paryż i Nowy Jork.
- Jacek: Wielka Brytania - Manchester, Leeds, Brighton, Londyn - miasta, w których tworzą moje ulubione brytyjskie grupy.
Gdzie was w ogóle nie ciągnie?
- Artur: Chyba nie ma takiego miejsca.
- Jacek: Nie chciałbym na razie pojechać do Rumunii.
Wykonawca, z którym chciałbyś kiedyś zagrać wspólny koncert?
- Artur: Chciałbym kiedyś zagrać razem z Jeffem Buckleyem.
- Jacek: Znów będę mało oryginalny - z Oasis.
Tomek Żąda
Opracowanie: Joanka.
| powrót | |