Ostatnia modyfikacja tej strony: 5 czerwca 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 XL
 "Wszystko co chcecie wiedzieć: Artur Rojek"
 (październik 1998)

   Tym razem w krzyżowym ogniu Waszych pytań znalazł się frontman zespołu Myslovitz. Niektóre zbył milczeniem, na niektóre odpowiadał półsłówkami. Jednak udzielił między innymi jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: "16 lat - mój pierwszy raz... Metafora czy rzeczywistość"?


 Klaudiusz Tudyka z Chorzowa:
  Czy jest jakiś artysta lub zespół, z którym chciałbyś, a może chciałeś zaśpiewać i zagrać?
 Artur Rojek:
  Kiedyś Jeff Buckley, on był wyjątkowy. Niestety, zginął w ubiegłym roku. Myślę, że fajnie byłoby zagrać z Radiohead.

 Klaudiusz Tudyka z Chorzowa:
  Napisałeś piosenkę o "scenariuszu". Jakie kino cię interesuje?
 Artur Rojek:
  Lubię kino europejskie, klimatyczne, proste i szczere.

 Magdalena Poczeka z Zielonej Góry:
  Podobno jesteś kinomanem. Czy lubisz "Gwiezdne wojny" Lucasa?
 Artur Rojek:
  Nie przepadam. Przemek uwielbia.

 Ewa Gajowniczek z Warszawy:
  Słyszałam, że w listopadzie wraz z zespołem zamierzacie wejść do studia. Jaka będzie nowa płyta Myslovitz?
 Artur Rojek:
  Może w listopadzie, a może później. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, jaka będzie ta płyta, ponieważ wszystko jest na etapie tworzenia.

 Ewa Gajowniczek z Warszawy:
  Jaka płyta zrobiła na Tobie ostatnio największe wrażenie?
 Artur Rojek:
  Tortoise "TNT", Tuatara "Trading With The Enemy", Radiohead "OK Computer", Smashing Pumpkins "Adore", Manic Street Preachers "This Is My Truth Tell Me Yours", Jeff Buckley "Sketches For My Sweetheart The Drunk", Arab Strap "Philophobia".

 Jarosław Wąs z Tuchowa:
  Jak doszło do współpracy debiutującej wówczas na rynku płytowym grupy Myslovitz z Ianem Harrisem - nagłaśniającym przecież wcześniej koncerty Joy Division, New Order czy U.K. Subs?
 Artur Rojek:
  Ian Harris przyjechał kiedyś do Polski z francuskim zespołem Sysigambis, sprowadził go nasz kolega Wojtek Słota, który był wtedy menedżerem Myslovitz.

 Monika Pomazanka z Bytomia:
  Czy muzyką zajmujesz się w czasie wolnym? Jeżeli nie, to co wtedy robisz?
 Artur Rojek:
  Muzyka jest wszędzie. Jeżeli nie gram, to słucham. Mam fioła na punkcie muzyki.

 Monika Pomazanka z Bytomia:
  ...16 lat - mój pierwszy raz... Metafora czy rzeczywistość?
 Artur Rojek:
  Metafora.

 Monika Pomazanka z Bytomia:
  Kim są "Margaret" i "Peggy Brown"?
 Artur Rojek:
  Margaret to Margaret Atwood, kanadyjska pisarka, a Peggy Brown to kochanka "Lali" z lat sześćdziesiątych trzecich.

 Monika Pomazanka z Bytomia:
  Czy dla Ciebie sztuka to granie koncertów na otwarciu supermarketów?
 Artur Rojek:
  Sztukę można robić wszędzie.

 Michał Ławicki z Trzęsacza:
  Smashing Pumpkins czy Garbage na swoich albumach sięgnęły po takie urządzenie jak komputer. Czy Wasz proces twórczy również podąży tym torem i skorzystacie z tego "instrumentu", czy też w nowych utworach usłyszymy stary dobry Myslovitz?
 Artur Rojek:
  Co to znaczy stary dobry Myslovitz? Nie chcemy wracać do tego, co było, bo to nie ma sensu. Nie widzę nic złego w wykorzystywaniu elektroniki.

 Michał Ławicki z Trzęsacza:
  Wiosną 1998 roku do sklepów trafiła reedycja płyty pt. "Z rozmyślań przy śniadaniu", do której dołączono singel z piosenką "To nie był film" w niejednej wersji. W efekcie niektórzy mogą posiadać dwa egzemplarze tej samej płyty. Dlaczego zespół oraz firma mieli zamiar wykorzystać najwierniejszych fanów i czy nie lepszym pomysłem byłoby wydanie samodzielnego singla?
 Artur Rojek:
  Nasza trzecia płyta miała być powiększona o piosenkę "To nie był film" w drugiej edycji. Zespół Myslovitz nie miał zamiaru nikogo wykorzystywać.

 Magdalena Poczeka z Zielonej Góry:
  Którą z piosenek z repertuaru Myslovitz lubisz najbardziej?
 Artur Rojek:
  "Myszy i ludzie".

 Anna Trzebiatowska z Łochowa:
  Jakie pytanie najczęściej słyszysz od dziennikarzy i fanów?
 Artur Rojek:
  Ostatnio: czy rozmyślam przy śniadaniu.

Opracowanie: Grzegorz Fik.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT