|
| powrót |
Krzysztof Kowalewicz
"Krótkie historie o miłości"
(6 grudnia 1999)

Rozmowa z Arturem Rojkiem, wokalistą i gitarzystą zespołu Myslovitz:
Czy spodziewaliście się, że po bardzo dobrej płycie "Z rozmyślań przy śniadaniu" uda Wam się tak szybko nagrać jeszcze lepszy album?
- Nie. W płytę "Z rozmyślań przy śniadaniu" włożyliśmy dużo pracy. Mieliśmy jasną koncepcję, jak chcemy ją nagrać. Ale kiedy zabraliśmy się do pisania nowego materiału brakowało nam pomysłu. Postanowiliśmy po prostu pisać piosenki, takie jakie nam wyjdą. Koncepcja nowej płyty narodziła się w trakcie pracy.
Spodziewaliście się, że "Miłość w czasach popkultury" otrzyma tak doskonałe recenzje?
- Szczerze mówiąc, nie. Byłem bardzo zaskoczony wypowiedziami ludzi i opiniami dziennikarzy, którzy usłyszeli album.
Jak powstawał repertuar na ten krążek?
- Raczej nie mamy problemów z piosenkami. Może dlatego, że piszemy je w trójkę - ja, Jacek Kuderski i Przemek Myszor. Teksty też tworzymy w trójkę, tylko w innym układzie - ja, Przemek i Wojtek Powaga. Kiedy któryś z nas ma kryzys twórczy, pomagają mu pozostali. Tak, że jakoś uzupełniamy się nawzajem.
Kiedy rozmawialiśmy po premierze poprzedniej płyty, powiedziałeś, że zawsze staracie się, by wasz kolejny album różnił się od poprzedniego. Tym razem było inaczej.
- Nowe piosenki są o czymś innym. Poprzednia płyta była m.in. o rozterkach wewnętrznych. Teraz skoncentrowaliśmy się na relacjach między dwojgiem ludzi. Melodie są również inne. Album jest bardziej melodyjny, lepiej wyprodukowany, bardziej spójny instrumentalnie.
Wasze utwory są jeszcze bardziej emocjonalne, dlatego mocniej poruszają słuchacza.
- Takie było zamierzenie. Od płyty "Z rozmyślań przy śniadaniu" stawiamy sobie warunek - jeśli nagrywamy płyty, to bardzo szczere i poruszające.
Dlaczego głównym tematem płyty jest miłość?
- Kiedy nagrywaliśmy demo, wyjechaliśmy w góry na dwa tygodnie. Zabraliśmy ze sobą cały sprzęt i tam powstała większość utworów. Przemek przywiózł kasetę ze swoją rozmową z naszym kolegą. Ta rozmowa mnie zainspirowała. Oczywiście nie opisywałem bezpośrednio zasłyszanych spraw, ale z niej wynikły teksty takie jak "Alexander" czy "Miłość w czasach popkultury".
Prześledźmy wspólnie kolejne kompozycje. Pierwszy utwór "Chłopcy" to typowy obrazek z naszych miast. Młodzi ludzie błąkający się bez celu w labiryncie wysokich wieżowców, ludzie z wielkimi marzeniami, ale bez żadnej nadziei.
- Tekst został napisany na podstawie wiersza sprzed 10 lat. Zmieniliśmy tam kilka rzeczy, ale większość pozostała bardzo aktualna. Okazało się, że tak naprawdę w życiu ludzi niewiele przez ten czas zmieniło się na lepsze.
Później mamy poetycką opowieść "Nienawiść" i chyba sprzeciw wobec niej.
- Tytuł jest mylący. Napisałem ten tekst w pociągu. W życiu wiele osób wkłada w swoje działanie maksimum wysiłku, tak jak my. Jednak nigdy nie wiemy, kiedy nadejdzie nasz kres. To budzi jakąś niechęć, która w niczym nie pomaga, a jedynie blokuje działania.
|