Ostatnia modyfikacja tej strony: 5 czerwca 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 Polityka
 "Miłość w czasach popkultury"
 (listopad 1999)

  Słusznie narzeka się, że ten, zbliżający się ku końcowi tysiąclecia, rok nie rozpieszczał zanadto fanów rodzimego rocka. Wyjątków było niewiele, a jednym z nich okazuje się teraz właśnie wydana płyta grupy Myslovitz "Miłość w czasach popkultury".

  Jest to czwarty z kolei album zespołu ze Śląska, który z płyty na płytę zdobywał doświadczenie, grał coraz sprawniej, zaś ostatnia odsłona jego kariery potwierdza, że mamy do czynienia z artystami nie tylko upartymi i pracowitymi, ale i prawdziwie utalentowanymi.

  "Miłość w czasach popkultury" to kilkanaście piosenek, wśród których są niekwestionowane przeboje (np. "Długość dźwięku samotności") zdolne trafić do każdego ucha, ale na wysoką ocenę zasługuje całość materiału precyzyjnie ułożona w taki sposób, żeby słuchacz ani na chwilę nie narzekał na rytmiczną czy melodyczną monotonię. Widać (a raczej słychać), iż rzecz jest dopracowana w każdym szczególe. Jest to bezpretensjonalna, dynamiczna muzyka gitarowa, która sytuuje się gdzieś w połowie drogi między niegdysiejszą rockową awangardą a popem. Kluczem do sukcesu okazało się połączenie ostrego brzmienia gitar z mocnym, wysokim głosem Artura Rojka, który dość niespodziewanie wyrasta na najciekawszego wokalistę w branży.

Mirosław Pęczak

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT