Ostatnia modyfikacja tej strony: 5 czerwca 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 Program 3 PR
 "1000. wydanie Listy Przebojów Trójki"
 (30 marca 2001)

  Wywiad z Arturem Rojkiem przeprowadzony podczas 1000. wydania Listy Przebojów Trójki.


  Artur, jak to jest, że nagraliście płytę i trzy lata kosicie za nią wszystkie nagrody? Czy ładnie tak?

  - Zapewnie nie, to nie tak długo - dwa lata...

  No dwa, a nawet trochę więcej.

  - Nie wiem, tak jakoś się zdarzyło, że akurat płyta nam dosyć dobrze wyszła. W ubiegłym roku i w tym roku zdobywamy cały czas jakieś tam nagrody. Dla nas to jest bardzo miła rzecz, gdyż każda nagroda w jakiś sposób sprawia przyjemność artyście.

  A powiedz, jesteś taki młody, że nie masz pewnie wspomnień związanych z listą przebojów?

  - No nie, nie jestem taki młody (śmiech). Mam wspomnienia związane z listą przebojów. Znaczy się, takich pierwszych wspomnień to już nie pamiętam, bo rzeczywiście byłem wtedy bardzo młody. Natomiast, tak jak już tutaj wspominałem, taką świadomą sytuacją, którą zarejestrowałem, to pamiętam, że byłem u mojego bardzo bliskiego znajomego, który zaraził mnie muzyką i płytami Pink Floyd. Jak kiedyś od niego wychodziłem po przegrywaniu płyt, to on mówi: "Ej, słuchaj. Jest godzina 22, włączmy listę" (śmiech). Włączyliśmy i akurat było pierwsze miejsce. To była "Autobiografia" Perfectu.

  A, to nawet dość dawno.

  - Dosyć dawno...

  Powiedz, szykujecie coś nowego?

  - Tak, szykujemy. Pod koniec roku zaczynamy nagrywać nową płytę, która ukaże się na przełomie lutego i marca. Gdzieś w tym okresie.

  Jak się grało dzisiaj na Myśliwieckiej?

  - Bardzo dobrze, chociaż zagraliśmy taki bardzo grzeczny set. Zagraliśmy cztery utwory singlowe z płyty "Miłość w czasach popkultury", ale z numeru na numer było coraz lepiej. Było bardzo dobrze.

  No to nam nadzieję, że lada moment pojawicie się znowu, żeby zagrać pełny koncert.

  - Ja też mam taką nadzieję. Zwłaszcza, że tutaj w studiu u was gra się koncerty bardzo dobrze.

  Artur Rojek, Myslovitz. Dziękuję ci za rozmowę.

  - Dziękuję również.

Marek Niedźwiecki

Opracowanie: Tajemnicza.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT