Ostatnia modyfikacja tej strony: 11 września 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 Brum
 "Myslovitz"
 (marzec 1995)

  Akcja jak z tandetnego, amerykańskiego filmu. Zespół wychodzi na scenę jako nikomu nieznany śląski kwartet, opuszcza ją z solidnym kontraktem płytowym w kieszeni. Bomba. Wspomniana scena należała oczywiście do organizatorów festiwalu Mokotowska Jesień Muzyczna. Laury, jak zapewne wszyscy już wiedzą, należą do tajemniczej formacji Myslovitz.

  "Spodziewaliśmy się wszystkiego, ale na to, co się stało, po prostu brak mi słów" - mówi perkusista zespołu Wojtek Kuderski. "Siedzieliśmy trzy lata w MDK-u, graliśmy próby, jakieś koncerty w okolicy Mysłowic... Wiesz, wydawało nam się, że takiej muzyki się w Polsce nie tylko nie gra, ale przede wszystkim nie słucha. Przecież teraz wszyscy: Ameryka, grunge itp. A my co? Beatlesi, Velvet Underground, z nowszych rzeczy Ride, Suede. Okazało się jednak, że to właśnie dzięki temu wygraliśmy, że ludzie jednak są w stanie docenić inne dźwięki niż te katowane w MTV.".

  Supersukces na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej nie kazał długo czekać na efekty. Pojawił się manager (Wojtek Słota - Nowy Horyzont), pojawiły się koncerty (m.in. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w katowickim "Spodku"), wreszcie pojawił się kontrakt płytowy z firmą MJM.

  "To, czego najbardziej obiecujemy sobie po tym kontrakcie, to po prostu wydanie płyty. Wiadomo - to podstawa. Po cichu jednak spodziewamy się pewnej promocji, bez tego materiał może przepaść.".

  Zgodnie z ustaleniami debiutancka płyta Myslovitz powinna ukazać się wiosną bieżącego roku. Miejmy nadzieję, że dzięki niej zespół trwale zainstaluje się na rynku... Zawsze to jakiś podmuch świeżego powietrza.

Wojtek Wysocki

Opracowanie: Ala Ciura.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT