Ostatnia modyfikacja tej strony: 16 września 2002    |    Dzisiaj jest:  

powrót |

 Gazeta Wyborcza
 "Teraz ładne inaczej"
 (19 grudnia 2001)

  Chyba jeszcze nigdy na nową płytę Myslovitz nie czekano z taką niecierpliwością. Rewelacyjny debiut Lenny Valentino (drugiego zespołu wokalisty Artura Rojka) sprawił, że niemal wszyscy fani zastanawiają się, jak będzie brzmiał nowy album mysłowickiej grupy.

  Myslovitz to chyba najpopularniejsza śląska grupa rockowa. Wypłynęli na fali popularności muzyki brytyjskiej w połowie lat 90. i jako jedyny z polskich "britpopowców" z powodzeniem grają do dziś. Zespół wydał dotąd cztery płyty, z których każda następna jest lepsza od poprzedniej. Wydana w 2000 roku "Miłość w czasach popkultury" jest najciekawsza i najbardziej popularna - łączy w sobie przebojowość i niewygasłe upodobanie do rozwlekłych, sennych brzmień, przywodzących na myśl najambitniejsze grupy z Wysp. Jaki będzie nowy album?

  "Nowe piosenki są ładne, ale ładne inaczej" - śmieje się Przemek Myszor, gitarzysta grupy. "Nie mamy jeszcze tekstów, ale muzycznie wiadomo już, że będzie dużo klawiszy. Nakupiliśmy pełno kosmicznych efektów, a samych instrumentów klawiszowych mamy już siedem. Trzeba to wykorzystać" - podkreśla muzyk.

  Chyba jeszcze nigdy na nową płytę tej grupy nie czekano z taką niecierpliwością. Powodem jest nie tylko wysoko podniesiona poprzeczka ostatniego albumu, ale też... inny zespół. Mowa o Lenny Valentino, grupie Artura Rojka, wokalisty Myslovitz. W jej składzie znaleźli się jeszcze Mietall, basista mysłowickiej grupy Negatyw, i trzej muzycy trójmiejskiej Ścianki. Nagrana przez nich płyta "Uwaga! jedzie tramwaj" okrzyknięta została nie tylko najlepszym debiutem mijającego roku, ale też jednym z najważniejszych albumów polskiego rocka w ogóle. Choć oryginalny głos Rojka brzmi w Lenny Valentino podobnie jak na płytach Myslovitz, muzyka jest inna: bardziej nastrojowa i smutniejsza. Nic dziwnego, że fani Myslovitz, słuchając dokonań Rojka w Lenny Valentino, zastanawiali się, czy muzyka ich ulubionego zespołu zmieni się.

  "Pracujemy nad tym, żeby się zmieniła" - mówi Myszor. "To przecież podstawa. Ale na pewno nie pójdziemy w stronę Lenny Valentino. Nie chciałby tego żaden z nas" - dodaje. Również Rojek w wywiadzie dla "Gazety" przed kilkoma tygodniami stanowczo oddzielił od siebie obie grupy. "Myslovitz to zespół indywidualności, Lenny Valentino traktuję bardziej jako projekt autorski. Muzycznie bardzo się różnią" - powiedział wtedy.

  Muzycy pracują na próbach nad nowymi utworami. Pierwszy z nich powinien pojawić się na singlu na początku kwietnia. W lutym Myslovitz wchodzi do studia. Nowa płyta już w maju.

Marcin Babko

Opracowanie: Ala Ciura.

powrót |

© 2000-2004 Michał Przybycień
© 2004-2010 MoT