Tytul: Dlugosc dzwieku samotnosci Plyta: Milosc w czasach popkultury F d Ref. I nawet kiedy bede sam a G Nie zmienie sie, to nie moj swiat Przede mna droga ktora znam Ktora ja wybralem sam B F Tak, zawsze genialny d C Idealny musze byc B F I musze chciec, super luz i juz a C Setki bzdur i juz, to nie ja Ref. Wiesz, lubie wieczory Lubie sie schowac na jakis czas I jakos tak, nienaturalnie Troche przesadnie, pobyc sam Wejsc na drzewo i patrzec w niebo Tak zwyczajnie, tylko ze Tutaj te¿ wiem kolejny raz Nie mam szans byc kim chcê Ref. Noc, a noca gdy nie spie Wychodze choc nie chce spojrzec na Chemiczny swiat, pachnacy szaroscia Z papieru miloscia, gdzie ty i ja I jeszcze ktos, nie wiem kto Chcialby tak przez kilka lat Zbyt zachlannie i troche przesadnie Pobyc chwile sam, chyba go znam Ref. x2 Opracowanie: bunio@ds5.agh.edu.pl